![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Mój blog » 2006-08-03 20:06:02Nareszcie 21. Nareszcie załapałem o co chodzi w pracy po urlopie. Do tej pory to była męczarna, z napisaniem linijki kodu jak z ... nie no nie napiszę przecież że jak z urodzeniem dziecka, bo mnie zaraz wiadomo kto potraktuje wiadomo jak, ale mentalnie to tak mniej więcej wyglądało - przesz mózgiem, przesz i.... ślups... i nic :( Dobrze że choć spocenie można było zwalić na upał ;p Ale w końcu jakoś machineria zaskoczyła, trybiki zaczęły się kręcić. Do tego stopnia że dziś miałem wrażenie że - gdybym tylko miał taką możliwość - to pracował bym na dwie konsole, na dwa komputery.... Choć w sumie przez część dnia tak było he hehe :) Nie, nic nie paliłem (w ogóle nie palę), nic nie wciągałem, nic nie łykałem. Po prostu - wraca w miarę normalny stan - dużo pracy i jeszcze więcej poweru by się z tym uporać. Powraca to dziwne uczucie - człowiek już po 10 godzinach czuje się zmęczony.... Brakowało mi trochę tego. 2. Nareszcie zabrałem się za naprawę swojego zupełnie prywatnego kompuetra, który stał w zapomnieniu pod biurkiem od kwietnia. Teraz znowu w pełni sił gra i buczy. Choć bardziej gra niż buczy :) i mam nadzieję że tak mu już zostanie :) Jeszcze trochę nad nim posiedzę i zabieram do domu. Nie mam w domu internetu i - po raz pierwszy od... hmmmm... siedmiu? lat nie planuję mieć :D Zobaczymy co z tego wyjdzie.... I jeszcze coś.... W kinie byłem ostatnio. Dwa razy. W ciągu 24h. Na tym samym filmie. Ostatnio zrobiłem to jakieś 19 lat temu, kiedy zabrałem JC na "Dirty Dancing" i od tego zaczęło się coś pieknego, zupełnie nie filmowego :) Nie mogłem więc na ten film nie wrócić ;) Do dziś nie wiem, czy to sam film - skądinąd sympatyczny wielce - czy (...) wspomnienia z pierwszym jego obejrzeniem tak mnie do niego ściagały. Faktem jest że od tego czasu na nic z potrzeby wewnętrznej nie poszedłem dwa razy w tak krótkim czasie :) Wcześniej chyba był jeszcze "Klasztor Shaolin" he he he.... Ale na czym to ja byłem? Polski tytuł to "Prawdziwa historia", oryginalny to "The World's Fastest Indian". Jak ktoś ma mozliwość - niech idzie koniecznie.... Dlaczego? Jak się zbiorę, to napisze osobno tylko o tym, bo warto..... |
|
|
Jeżeli nie zaznaczono inaczej, to publikowane na mojej stronie zdjęcia są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zależnych 2.5 Polska. © misiaq.com 2006 |
||