![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Mój blog » 2007-02-08 20:53:09raz dwa lewa.... lewa....Moje życie to ostatnio tramwaj. A tak mi się przynajmniej wydaje. Zapewne wynika to z faktu, że jedynie w tramwaju udawa mi się uwolnić myśli ze stanu skupienia, i to wcale nie nad gazem (o gazie będzie na końcu jeszcze). Tam - w tramwaju właśnie - myśli oswobodzone z trojki gnającej na oślep ku niewiadomemu rozłażą się, rozpełzają na boki. Rozglądam się wtedy ciekawie wokół przyglądając się ludziom, słuchając ich, chcąc nie chcąc czując ich zapach. Czasem ktoś mi kogoś przypomina - tak jak dziś rano pani... jakkolwiek to pretensjonalnie zabrzmi... dziś rano pani pewna raz na mnie spojrzawszy nieświadomie pewnie spojrzeniem swym przywołała ciepłe wspomnienie o E., w której podkochiwałem się przez drugą połowę podstawówki... :) Są dni (ja nadal w tramwaju) rano nie bardzo wiem w jakim nastroju jestem, póki nie dotknie mnie papier tramwajowy lakmusowy. Jeśli stojąc w zapchanym jak zwykle o niemal każdej porze tramwaju linii 25 mam ochotę wszystkich pogryźć lub co najmniej zastrzelić - to wiem, że nastrój jest kiepawy. Jeśli zaś przejechanie skrzyżowania Targowej z Solidarności, wymagające w porywach do czterech zmian świateł nie wzbudza we mnie ni powieki drgnienia - wiem że stan jest bliski nirwany. Choć zwykle i tak udaje się to komuś prędzej czy później skaszanić :) Dziwne ludzie tramwajami jeżdżą. Cokolwiek by jednak o nich nie powiedzieć, niezależnie od wieku i płci - każdy jadący, jeśli podrózuje sam, najczęściej szczelnie zamkniety jest w puszce swojego świata. Zaspawany, zabetonowany, zaminowany ACHTUNG MINEN.... Wrażenie o tyle mylne, że zdecydowanie częściej przy próbie kontaktu pomiędzy przypadkowymi, obcymi sobie osobami obywa się bez eksplozji, bez wystrzału nawet..... Ale dość już tego. Wiem że ostatnio nieczęsto coś z siebie wyduszam. Nie mam pojęcia - czy wina to aury, czy bezpłodności pisaniowej, zmęczenia, zajętości, chęci dzielenia czasu z kimś innym, niż blog... Dalibóg - nie wiem. Miało być na końcu o gazie - to i jest. Pewna miła osoba niedawno zakuwając praktycznie do egzaminów spędzała sporo czasu w bezpośredniej bliskości palnika gazowego. Do tego stopnia zmonotematyczniała że kilka razy dostałem smsa o treści "a ja znów nad gazem...". Napisałem że wiersz o tym napiszę, i napisałem.... :p twój stan skupienia to nad gazem trwanie jak wyrzut sumienia i oporne sssss...panie gdym chciał Cię obdarzyć mych uczuć wyrazem tyś mi odpiasała: a ja znów nad gazem... Aaaaaa - jeszcze jedno. Dziewczyna która dziś rano koło mnie stała miała czarne włosy i była tak pomarańczowa że czerwona. Od kwarcówki. Nie pierwszy raz takie zjawisko obserwuję. W pewnej chwili o mało nie wykrzyknąłem wzorem Porky Piga'a: red skins, mohikans..... Dlaczego one to sobie robią? |
|
|
Jeżeli nie zaznaczono inaczej, to publikowane na mojej stronie zdjęcia są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zależnych 2.5 Polska. © misiaq.com 2006 |
||